Opublikowano

Nieruchomości – czy są ścisłe zasady współpracy ?

Jak zarabiać na nieruchomościach gruntowych ?

Co z tego zrozumie klient pośrednika nieruchomości? Czy się "załamie"?

Co najmniej trzy modele brania wynagrodzenia:

1 - 50 x 50
2 - 0 od kupującego
3 - zero od sprzedającego

Co z tego zrozumie klient pośrednika nieruchomości? Czy się "załamie"?

Co najmniej trzy modele brania wynagrodzenia:

1 - 50 x 50
2 - 0 od kupującego
3 - zero od sprzedającego

Co najmniej dwa modele ze sprzedającym:

1 - bez wyłączności
2 - z wyłącznością

Co najmniej cztery podejścia do w pracy z innymi agentami:

1 - nie współpracuję
2 - współpracuję z kolegą
3 - współpracuję tylko w systemie
4 - współpracuję z każdym

To już kilkadziesiąt wariantów usługi (a można wymienić więcej odmian i więcej kryteriów).

Jak klient ma to ogarnąć? Jaki przekaz - my Pośrednicy - dajemy Światu ?

Nie prośmy klientów o rozwiązanie zagadki:

“Jak kupić i sprzedać nieruchomość, korzystając z usług pośredników lecz nie płacąc za ich pracę?”

Jednocześnie budowane lub reaktywowane są różne (podkreślam - “znów różne” ) systemy współpracy. I bardzo dobrze, że są budowane. Chyba szkoda, że różne. Bo mądra wspóþraca powinna zwiększać dochody. Mądra wspóþraca może zapewnić trwanie zawodu w świecie nowych technologii. Trzymam kciuki za rozwój współpracy. Niech do systemów wymiany ofert dołączają kolejne biura i niech… pozostaną w nich na stałe.

I tu widzę problemem z którym raczej prędzej niż później trzeba będzie się zmierzyć. Otóż - musi skończyć się "uciekanie" od przyjęcia wspólnych standardów pracy. Nie można skutecznie i na wiele lat wypromować współpracy jeśli nie określi się jak ona ma wyglądać. Na entuzjazmie nie zajedzie się daleko. Co z tego, że dziś do systemów wstępuje wiele agencji. Ważne, aby za jakiś czas nie zaczęły one odchodzić (np. z powodu nieporozumień/sporów wynikających z braku jednolitych zasad podziału lub braku podziału kasy).

Nie wystarczy wznosić na sztandary hasła “współpraca”.

Bo tu pasuje zacytować mój ulubiony wiersz Słowackiego:

"Szli dalej krzycząc: Boże! ojczyzna! ojczyzna.
Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
Spojrzał na te krzyczące i zapytał: Jaka?"

Pasuje jak ulał 

A tymczasem, wydaje się, że mamy jak u Mickiewicza:

"Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
Ja z synowcem na czele, i? – jakoś to będzie!"

Nie wierzę w filozofię “jakoś to będzie”  A Ty - wierzysz ?

No i najważniejsze - nie zapominajmy o naszych klientach. Oni chcieliby wiedzieć czego mogą od pośrednika oczekiwać. Co dostaną? Kiedy płacą? Ile płacą? Itd. Przecież jak idziesz do restauracji z dużą grupą znajomych to z góry ustalasz jak zapłacicie. Każdy za siebie? Dzielicie się po równo ? Jeden stawia wszystkim?

Nie róbmy klientom zagadek: “Jak kupić i sprzedać nieruchomość, korzystając z usług pośredników i nie płacą za ich pracę?” 

Bo choć Słowacki, wacki, cki i muszka pchła, to jednak rację ma